Audiobook - czy warto spróbować?
Dla sporej części osób czytających na papierze, czytniku czy ekranie jest nie do pomyślenia, by słuchać książek. Niektórym kojarzą się co najwyżej z bajkami puszczanymi dzieciom na dobranoc z kaset magnetofonowych. Osoby, z którymi rozmawiałem twierdziły, że to nie to samo; że jest niewygodnie, że na książce trzeba się skupić.
Nie sposób odmówić tym zarzutom choć części racji.Mimo to chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami nad audiobookami po kilku latach ich regularnego słuchania, by zachęcić chociaż do spróbowania.
Czas
Oczy
Interpretacja
W przeciągu ostatnich kilku lat powstało naprawdę sporo audiobooków, czytanych przez lektorów i aktorów. Wielu z nich potrafi dzięki swojej ciężkiej pracy nadać prawdziwy blask czytanym przez siebie słowom. Moim osobistym faworytem jest tutaj pan Gosztyła (Inne pieśni, Imię róży, cykle Metro i Diuna). Inni lektorzy, którzy przypadli mi do gustu swoją interpretacją czytanych przez nich powieści to Adam Bauman (Futu.re), Jacek Rozenek (Marsjanin, cykl Chłopcy), Andrzej Ferenc (którego głos idealnie pasuje do czytanego przez niego cyklu Ziemiomorze), Ksawery Jasieński (weteran, znany m.in z wielu książek nagrywanych dla Polskiego Związku Niewidomych) czy Mieczysław Morański (Na wschód od Edenu) . Osobną kategorią są słuchowiska, w których głosu poszczególnym postaciom często użyczają gwiazdy polskiego ekranu. Tu gorąco polecam Ojca Chrzestnego, ze świetną rolą Janusza Gajosa jako Don Vitto Corleone. Lista nie jest kompletna, gorąco zachęcam do podawania waszych ulubionych lektorów w komentarzach.
Niestety, interpretacja lektora czy barwa jego głosu może niektórych po prostu irytować. Każdy z nas ma swoje osobiste preferencje, i zawsze warto posłuchać próbek książki przed jej zakupem. Zdarzają się też książki czytane po prostu słabo, ale takie sytuacje należą do prawdziwych rzadkości.
Cena
![]() |
Lektorzy-amatorzy

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że lektorzy zawsze proszą o wyrazy wdzięczności nie dla siebie, ale dla potrzebujących osób którym starają się pomóc. Są żywym dowodem na to, że w dzisiejszych czasach żyją cisi bohaterowie, którzy poświęcają swój czas by pomagać innym.
Mako prosi o pomoc dla Weroniki Pawłowskiej, cierpiącej na rzadką chorobą genetyczną– zespół Angelmana; Wojtek dla Moniki Cisek, cierpiącej na rdzeniowy zanik mięśni; Kurt na o pomoc na rzecz schroniska dla bezdomnych zwierząt we Wrocławiu. Jeśli po przeczytaniu tego posta zapoznacie się z ich nagraniami i stwierdzicie, że ich czas jest wart chociaż paru groszy, możecie przy okazji pomóc potrzebującym osobom.
Wady audiobooków
Główną wadą audioksiążek jest względna niewygoda ich obsługi. Podejrzewam, że większość ludzi słucha na odtwarzaczu w samochodzie, telefonie komórkowym lub odtwarzaczu mp3. Nie jest to na początku równie intuicyjne jak zwykłe czytanie, zwłaszcza jeśli nie mamy odpowiedniej aplikacji do ich odtwarzania. Mogę z czystym sumieniem polecić dwie Androidowe aplikacje: MortPlayer Audio Books oraz Smart Audiobook Player. Pierwszy program jest w pełni darmowy i zapewnia bardzo dobrą podstawową obsługę książek. Drugi jest z kolei bogatszy w przydatne funkcje takie jak pobieranie okładek z internetu, zwiększenie szybkości odtwarzania czy podbicie głośności. Po 30 dniowym okresie próbnym te dodatkowe funkcje zostają zablokowane, ale odblokowanie ich kosztuje jedynie 2$ - według mnie warto.
Dostępność
Podsumowanie






